sobota, 21 lutego 2009

Sasha Grey w Machinie bryluje


Tak naprawdę to bryluje sobie Żulczyk. Pierwsza jaskółka saszowego lansu na ziemiach polskich.

6 komentarzy:

Monika Pastuszko pisze...

A bo ja wiem, czy tak ten Żulczyk bryluje? Dziennikarski lans polega imho na umieszczenia boldem swojego nazwiska pod leadem artykułu, i najlepiej jeszcze swojego zdjęcia. Tutaj tego nie ma.

yrdle pisze...

no bryluje, bo w ogóle napisał że zna i że lubi. Świnia. ;]

Gonzo pisze...

Żulczyk w Machinie bryluje, a Ty mu jeszcze tu pomagasz. Świnia. ;]

yrdle pisze...

a ja nie żulczyku, ale saszę spreaduję po znajomych (i tych którzy trafiają tu wyszukając porna "z bardzo małymi karłami" (sic!). Zulczyku to na doczepkę tu lansu zadaje, jako nieistotny, ale i niezbywalny autor. Bo autorytetem pragnę zostać ja. Niestety zanosi się na to że teoria nie będzie pop-art'a praktyką ginekologiczną.

iammacio pisze...

ale tekst slaby. nic nowego.

halciion pisze...

poza tym pierwszy tekst o Atelecine (nie Telecine) poszedł sto lat temu w Tyglu (z wywiadem) i w Okulturze, a zatem to nie jest świeża jaskółka. chyba nie ma się też czym podniecać - Vice napisał, że trzecia liga